Francuskie tosty

Tosty francuskie. Leniwe niedzielne śniadanie, słodkie i pachnące cynamonem. Niewiele jest rzeczy lepszych od ciepłego aromatu, który rozchodzi się w kuchni, kiedy je przygotowuję.
Lubię te poranki, kiedy mam czas dla siebie i M. Lubię sobie wyobrażać, że do końca życia niedziele będziemy spędzać w szlafrokach przy śniadaniu, które będzie praktycznie brunchem. Póki co, to marzenia ściętej głowy, bo przez pracę wstaję i wychodzę z mieszkania wcześnie a śniadanie łapię w biegu. Dlatego taki jeden dzień dekompresji, jeden poranek lenistwa i wdychania słodkiego zapachu cynamonu to moje małe marzenie.
Osobiście nie przepadam za tradycyjną wersją tostów francuskich. Słodka brioszka i cukier nie idą mi w parze (może dlatego, że od dawna nie jem białego pieczywa). Swoje tosty przygotowuję z żytniego chleba z ziarnami, które przyjemnie chrupią podczas jedzenia. Kwaśny aromat chleba równoważy słodycz tostów i sprawia, że mimo swojej niechęci do słodkich śniadań, te tosty przygotowuję równie chętnie, co regularnie.

IS_DSC03786 (2)

Czytaj dalej

Reklamy

Bakaliowe batoniki

Uwielbiam orzechy. Uwielbiam słodycze. Uwielbiam suszone owoce. Chyba się domyślacie, dokąd zmierzam?
Nie są to batony proteinowe. Nie jest to super zdrowa przekąska w ciągu dnia. To racjonalne podejście do drugiego śniadania, kompromis między tym, co dobre dla organizmu, a tym, co słodkie. Mariaż hedonizmu z pragmatyzmem. I cóż mogę powiedzieć, poza tym, że je uwielbiam?
Najpiękniejsze w nich jest to, że wystarczy trzymać się proporcji, a batoniki za każdym razem mogą być inne. Można dodać ekspandowanego amarantusa i więcej orzechów. Można dodać więcej otrębów i ziaren. Siemię lniane. Suszone śliwki. Ogranicza Was tylko własna wyobraźnia. Co dodać?
Idźcie do kuchni.

IS_DSC03902

Czytaj dalej

Babeczki z kremem (black&white)

Jak widzicie, detoks nie idzie najlepiej. Niedzielny obiad u rodziców zastał mnie nad talerzem z ziemniakami, a później deserem, lodami i Rafaello. Jeden dzień przerwy może zdziałać cuda! Poprawił mi trochę humor po tygodniu z waflami ryżowymi. Poniższy przepis to jedno z najsłodszych wspomnień z mojego pierwszego bloga.
Babeczki robiłam wielokrotnie, ale ten jeden raz zdecydowałam się na krem czekoladowy. W końcu jeśli można dodać czekoladę, to dlaczego by tego nie robić? Efekt zaskoczył chyba mnie samą. Nie przepadam za nadmiarem kremu, zwłaszcza maślanego, ale ten mogłabym jeść łyżeczką prosto z miski! Jest lekki, czekoladowy, słodki… nie da się powiedzieć zbyt wiele dobrego na ten temat (ale być może to przemawia mój czekoladoholizm).
To przepis na te wyjątkowo dekadenckie dni, kiedy zwykła tabliczka czekolady nie zaspokaja i trzeba czegoś, co ukoi duszę na równi z ciałem. Nie wspominając o tym, że babeczki w wersji black & white wyglądają uroczo. Polecam jako show-off!

IS_DSC03890 (2)

Czytaj dalej

Ciepła sałatka z brokułami i kuskusem

Każdy, kto twierdzi, że choć trochę mnie zna, wie, że uwielbiam kuchnię indyjską. Aromaty, kolory, zapachy i smaki Indii przenoszę do kuchni tak lekko, że prawdopodobnie graniczy to ze świętokradztwem… ale z pełnymi ustami chilli czy chlebków naan jakoś trudno mi się tym przejmować.
Tym razem, w ramach lekkiego clean eating dodałam indyjskie smaki do kuskusu z brokułami. Danie szybkie i trochę mdłe nabrało życia dzięki kurkumie, kolendrze i czosnkowi. Dobrze, że nie gotowałam dla mojego M., który nie znosi chrupiących ziarenek kolendry. Teraz tylko czekam na kolejną okazję do rodzinnej kolacji i wielkiego garnka pełnego kurczaka tikka…

IS_DSC04767

Czytaj dalej

Guacamole – salsa z awokado

Zazwyczaj lubię eksperymentować, próbować nowych rzeczy i połączeń. Ale czasem przychodzą takie dni, że skłaniam się na nowo ku prostocie i tradycji, kilku sprawdzonym składnikom i połączeniom, które zawsze dobrze smakują. Jednym z moich ulubionych połączeń jest awokado i pomidory w guacamole.
Kilka dni temu podjęłam wyzwanie detoksu cukrowego i ograniczyłam wszystko, co zawiera cukier, ale też węglowodany mniej lub bardziej przetworzone (i uwierzcie, jest bardzo trudno, zwłaszcza, kiedy widzę na targu truskawki albo myślę o czekoladzie). Ale wierzę, że taki odwyk każdemu się przydaje. Dlatego też dogadzam sobie bez udziału cukru. A czym lepiej uzupełnić dietę, jeśli nie pomidorami (które wydają się o wiele słodsze niż zwykle) i kremowym awokado…?

IS_DSC04759

Czytaj dalej

Pinwheel cookies – zakręcone ciastka

Pierwszy raz znalazłam je na kanale SORTEDfood (który wciąż nałogowo oglądam!) i zrobiłam je dokładnie według przepisu, mimo, że nie przepadam za waniliowym kruchym ciastem. Za drugim razem robiłam je z cukrem pudrem (i wtedy wyszły najładniejsze), ale nie tak chrupiące. Przedstawiam więc moją ulubioną wersję – najbardziej kruche, niezbyt słodkie, pomarańczowo-czekoladowe ciasteczka z nutą kawy.

IS_DSC04756

Czytaj dalej

Tarta z jabłkami

Klasyczne tarty to francuski wynalazek, za który wielbiciele kruchego ciasta (w tym ja) są niezmiennie wdzięczni. Zapach masła, roznoszący się po całym domu jest wspaniały. A że w garażu wciąż leży skrzynka jabłek…
Tarta, którą przygotowałam, to totalna improwizacja na temat klasycznych francuskich tart. Kruche ciasto jest tak maślane, że podczas podpiekania boki lekko się zapadły, ale dzięki temu ciasto jest obłędnie chrupiące! Pod jabłkami posmarowałam ciasto gorzkim kakao, rozrobionym z odrobiną wody, co nadało czekoladowego smaku bez dodatkowego cukru.

IS_DSC04747 Czytaj dalej