Mój niezbędnik

Zostały 2 dni do kolejnego roku akademickiego. Jak zwykle dokonuję swoistej ewaluacji tego, co działo się do tej pory, głównie w czasie wakacji i przygotowuję się na to, co będzie.
Ostatni rok na studiach.
Przetrwałam 4 lata, głównie dzięki najbliższym mi osobom, ale też kilku podręcznym przedmiotom, które pozwoliły mi planować, zapisywać i kontrolować codzienne aktywności. Przez lata nauczyłam się zarządzać swoim czasem i planować dni tak, by wyciągać z nich jak najwięcej, a tracić jak najmniej. Dzisiejszy wpis będzie właśnie o tym, co uratowało mnie przed zapominalstwem, spóźnieniami i utratą rozumu.

is_dsc04913

Czytaj dalej

Reklamy

Rogaliki drożdżowe

Pamiętacie moje poprzednie drożdżowe bułki? Otóż okazuje się, że można z nich zrobić nie tylko cynamonowe ślimaczki! Z ciasta drożdżowego można wyczarować mnóstwo ciekawych rzeczy, a że Pinterest obfituje w piękne obrazki… inspiracja przyszła w postaci rogalików, wypełnionych słodkim dżemem porzeczkowym (w domyśle miał być jagodowy, ale okazuje się, że a) porzeczki na obrazku są podobne do jagód, b) niektórzy 11-latkowie nie wierzą w istnienie dżemów porzeczkowych). Cóż było robić? Wałkowałam i zwijałam…
Tym razem, pragnąc nadrobić moje zaniedbane ćwiczenia, wyrabiałam ciasto tak długo, aż rozbolały mnie ręce. Okazuje się, że im więcej wyrabiania, im więcej miłości, tym bardziej ciasto się odwdzięcza smakiem i konsystencją, która zachwyciła domowników. Do deseru, do kawy, na śniadanie… a nawet „tak po prostu”. Zróbcie i jedzcie, bo warto.

is_dsc04890

Czytaj dalej

Ciasto czekoladowe z cukinią

Po wielu miesiącach bez moich kochanych przyjaciółek nadszedł wreszcie wieczór, gdy mogłyśmy się spotkać i zaktualizować wszystkie ploteczki. Było co opowiadać, zwłaszcza, że dziewczyny spędzały aktywne wakacje za granicą. Co natomiast pasuje do babskiego wieczoru lepiej, niż wino i czekolada? Natomiast odwiedziny w ogrodzie mamy uświadomiły mi, jak długo cukinia może wydawać nowe owoce. Stąd wziął się pomysł na połączenie czekolady z cukinią.
Robiłam podobne ciasto już w zeszłym roku, jednak zarówno w konsystencji, jak i w smaku, nie umywało się do tegorocznej wersji. Ciasto jest bogate, wilgotne, ma konsystencję brownie, a jednocześnie, dzięki cukinii, jest lekkie i gąbczaste, jak dobrze ubity biszkopt. Mocny smak czekolady (który zależy od tego, jakiej użyliście, u mnie była to 70%) i słodycz cukru równoważy dodatek rozpuszczalnej kawy, która podkreśla czekoladowość ciasta. Nie da się przecenić tego smaku, a przepis jest wręcz absurdalnie prosty. Jeśli i u was dziś pada i pogoda jest nieciekawa – zróbcie ciasto, zaparzcie kawę i patrzcie na spływający po szybie deszcz. Ja zamierzam.

IS_DSC04876

Czytaj dalej