Mój niezbędnik

Zostały 2 dni do kolejnego roku akademickiego. Jak zwykle dokonuję swoistej ewaluacji tego, co działo się do tej pory, głównie w czasie wakacji i przygotowuję się na to, co będzie.
Ostatni rok na studiach.
Przetrwałam 4 lata, głównie dzięki najbliższym mi osobom, ale też kilku podręcznym przedmiotom, które pozwoliły mi planować, zapisywać i kontrolować codzienne aktywności. Przez lata nauczyłam się zarządzać swoim czasem i planować dni tak, by wyciągać z nich jak najwięcej, a tracić jak najmniej. Dzisiejszy wpis będzie właśnie o tym, co uratowało mnie przed zapominalstwem, spóźnieniami i utratą rozumu.

is_dsc04913

Kalendarz

Od początku studiów towarzyszy mi jeden i ten sam, już nieco podniszczony, skórzany kalendarz, do którego co roku dokupuję papierowy wkład. Etui posiada miejsce na 5 kart lub wizytówek oraz niewielką kieszonkę z tyłu, do której chowam karteczki z notatkami.
Nie ukrywam, że to właśnie kalendarz (prócz telefonu), jest moim najczęściej używanym akcesorium podczas roku akademickiego. Zapisuję w nim wszystkie ważne daty (urodziny, rocznice), wydarzenia (przyjęcia, koncerty), za pomocą kolorowych karteczek kontroluję rozkład egzaminów w sesji i planuję czas wolny (którego zwykle zostaje mi bardzo niewiele).
Co roku zaopatruję się w karteczki, których kolory przyporządkowuję odpowiednim kategoriom (przyjaciele, rodzina, uczelnia), dzięki temu instynktownie reaguję na odpowiednie barwy. Jako wzrokowiec cenię sobie estetyczne wykonanie, dlatego dbam o mój kalendarz. Uważam, że dobra organizacja to połowa sukcesu.

is_dsc04906

iPod shuffle + słuchawki

Małe, maleńkie wręcz cudeńko ze słuchawkami, które mieści się w najmniejszej kieszonce spodni i dzięki któremu chętniej poruszam się po mieście pieszo. Jestem człowiekiem, który odczuwa dyskomfort w całkowitej ciszy (do końca gimnazjum zasypiałam przy włączonym cicho radio), dlatego posiadanie przenośnego odtwarzacza ze słuchawkami to dla mnie konieczność. Lepiej porusza mi się w rytm muzyki, czuję się pewniej wracając przez miasto po zmroku i o wiele łatwiej przyswajam wiedzę, kiedy zamiast rozmów i szumu miasta słyszę muzykę klasyczną (o muzyce do nauki/pracy pewnie też kiedyś napiszę). Moje urządzenie ma już swoje lata, ale mieści wszystkie moje playlisty (pojemność 4 GB) i doskonale nadaje się do większości moich aktywności.
Jeśli chodzi o słuchawki czy jakikolwiek sprzęt elektroniczny, szczerze mówiąc, to jestem zwolenniczką researchu.  Na profesjonalnych blogach, stronach, a nawet w sklepach internetowych, istnieją rankingi i porównywarki, dzięki którym sprawdzicie dokładny opis sprzętu, porównanie z innymi o podobnej cenie, najniższe ceny oraz, najistotniejsze dla mnie, opinie dotychczasowych użytkowników. Zachęcam Was do poszukiwań, czasem najlepsze rzeczy wcale nie muszą dużo kosztować. Dla przykładu słuchawki, których teraz używam (Panasonic), kupiłam za 29,99 zł.

is_dsc04908

Netbook

Kolejny ważny dla mnie sprzęt. Posiadam go od dwóch lat i nie mogę sobie wyobrazić życia akademickiego bez niego. Przygotowuję na nim wszystkie projekty i robię notatki (posiada wystarczająco dużo pamięci operacyjnej, aby obsłużyć pełny pakiet Windows oraz internetowe platformy do tworzenia grafik i prezentacji [Canva, Prezi]). Jest lekki (waży ok. 1,2 kg) i mieści się w torbie A4, ma dotykowy ekran, co pomaga w szybkiej edycji np. fotografii.
Podziwiam ludzi, którzy wszystkie notatki potrafią pisać ręcznie i efekt końcowy jest składny. Ja zawsze wolałam pisać ładnie niż szybko, co skutkowało brakiem ok. 1/2 treści wykładów w notatkach. Na szczęście z netbookiem ten problem znikł. Dodatkowy plus jest taki, że jeśli wykład nieszczególnie mnie porywa, to mogę zagłębić się w odmęty Pinteresta lub pisać.

Smartfon

Najistotniejsze narzędzie codziennego użytku, które w niektórych sytuacjach spełnia zadania poprzedniej trójki. Służy mi głównie do komunikacji i obsługi social media (Gmail, Facebook, Skype, Instagram), panowania nad wydatkami (aplikacja bankowa), krótkich notatek (Writer) czy rozrywki (YouTube).
Mimo swojej „niezbędności”, staram się ograniczać czas spędzany z telefonem w dłoni. Dbam o to, aby był narzędziem, które wykorzystuję, a nie pochłaniaczem czasu, który przejmie nade mną panowanie. Unikam korzystania z telefonu podczas posiłków oraz w czasie spotkań z przyjaciółmi i rodziną. Aplikacje, których używam, to materiał na osobny wpis i taki z pewnością powstanie.

is_dsc04903

Na tę chwilę jednak to wszystko. Cztery najważniejsze narzędzia, które pozwoliły mi przetrwać 4 lata studiów połączonych z pracą i nie zwariować.

Chętnie się dowiem, czego Wy używacie. Czy ktoś oprócz mnie ma jeszcze papierowy kalendarz?

Reklamy

2 thoughts on “Mój niezbędnik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s