Wegańskie smarowidło – smalec z fasoli

Nie wiem, czy to moje wewnętrzne pragnienie nagina postrzeganie rzeczywistości, czy może zmiana klimatyczna zaszła tak daleko, ale mam wrażenie, że zbliża się wiosna.
Wiem, to dopiero koniec lutego. Normalnie powinien jeszcze padać śnieg i trzymać siarczysty mróz. Ale te deszcze, ta plucha, temperatura powyżej 5 stopni Celsjusza i okresowo pojawiające się soczyste niebo działają na mnie pobudzająco. Wstaję chętniej i wcześniej, mam więcej energii, znowu ćwiczę, po miesiącach zimowej stagnacji.

PSX_20200218_083807


Znów mi się chce! I to ten pęd do zmian doprowadził do ryzykownej w moim przypadku decyzji o ograniczeniu spożycia mięsa. Ryzykownej głównie dlatego, że mieszkam z zagorzałym mięsożercą, który ciężko znosi moje „fanaberie” w postaci szpinaku i kalafiora.
Nie, że jestem od razu wege. Nie mam dość siły woli, żeby jednoznacznie zadeklarować „nigdy więcej nie zjem mięsa”. Co nie zmienia faktu, że zarówno indywidualnie, jak i globalnie, taka decyzja daje pozytywne efekty. Nie będę się tu podpierać żadnymi badaniami ani danymi, uznaję, że każdy kto będzie chciał zgłębić temat, łatwo się dostanie do odpowiednich materiałów. Prawdą natomiast jest, że zwiększenie spożycia roślin w stosunku do mięsa wpływa pozytywnie na środowisko oraz samopoczucie. Tutaj mogę to potwierdzić z doświadczenia – skończyło się uczucie ciężkości po posiłku i nie potrzebuję już poobiedniej drzemki.
Eksploracja wege kuchni nie mogła się skończyć inaczej, niż u Marty Dymek. I tak od przepisu do przepisu znalazłam w końcu coś, co pozwoliło mi poeksperymentować bez konieczności robienia zakupów. Padło na wegański smalec i, i mamuniu, jaki to był dobry wybór! Od razu mówię, że nie podążałam za przepisem co do słowa, raczej potraktowałam go jak listę wskazówek, ale jeśli chcecie zajrzeć do oryginału, to zapraszam.
Z rzeczy, które chciałabym wiedzieć zanim sama zrobiłam to smarowidło:

  • Dobrze jest odcedzić i opłukać fasolę pod wodą. Nadmiar zalewy sprawia, że smalec robi się jakby ciągnący i taka konsystencja nie bardzo mi pasowała (trochę jak świeże maślaki, jeśli kojarzycie ten temat).
  • Jeśli chcecie zmieścić się w jednej puszcze fasoli, to kontrolujcie dodawanie wody. Warto najpierw zblendować fasolę z 1 łyżką wody i dopiero potem ewentualnie po łyżce dodawać więcej, aż do uzyskania odpowiadającej Wam konsystencji. Mnie poniosło i musiałam dodać więcej fasoli, a że miałam tylko czerwona, to smalec wyszedł różowy…
  • Nie rezygnujcie z dodatku sosu sojowego! Nie dodaje on tylko słonego smaku, ale też tego bardzo specyficznego dla kuchni chińskiej umami, które gwarantuje pełniejsze doświadczenie smakowe. Obecnie w każdym praktycznie sklepie można kupić sos sojowy, ale jeśli nie macie dostępu, spróbujcie użyć np. soli selerowej albo wędzonej.
  • Co lubi smalczyk? Cebulkę! Trzeba jej dać sporo czasu na średnim ogniu (dobre 15 minut w ciągłym ruchu), ale dzięki temu odda ten karmelowy, ciemny, niemal mięsny aromat do gotowego smarowidła.
  • Dodatki? Wszystko, co kwaśne! Kiszona kapusta (mniam!), musztarda francuska, ogórki konserwowe czy kimchi – wszystko się nada. Testowanie własnych smaków to podstawa i tutaj naprawdę warto poszukać ulubionego zestawienia.

PSX_20200218_083929

Dobra, a teraz, nie przedłużając, przepis!

Składniki (na ok. 2 szklanki smalcu)
2 puszki fasoli
4 średnie cebule
1 jabłko
2 liście laurowe
4 ziarnka ziela angielskiego
2 goździki
1 łyżka sosu sojowego
Sól i pieprz

Cebule pokroić na bardzo drobną kostkę i podsmażyć na łyżce oleju na średnim ogniu. Warto jej dać sporo czasu, często mieszając, żeby się nie przypaliła. Po ok. 10 minutach dodać równie drobno pokrojone jabłko i przyprawy: goździki, liście laurowe i ziele angielskie. Fasolę odsączyć na sitku i przepłukać pod zimną wodą. Zblendować na gładko z sosem sojowym i ok. 1/2 zimnej wody (dodawanej stopniowo do uzyskania pożądanej konsystencji). Z podsmażonych cebuli i jabłek wyjąć przyprawy i dodać do fasoli. Jeśli nie były dość drobno pokrojone można kilka razy pulsacyjnie zblendować (ja tego nie robiłam, podobały mi się kawałki cebulki i jabłka). Doprawić do smaku solą i pieprzem i zajadać!

PSX_20200218_083712

Smacznego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s