Bananowe pancakes

takie, że aż chce się jeść

Macie tak, że budzicie się z rana i zbiera Was ochota na epickie śniadanie? A potem idziecie zaspani do kuchni, grzebiecie po szafkach i lodówce, i okazuje się, że nie ma NIC. No nic.
Dobra. Jest jajko. Resztka mąki, trochę mleka. O, banan!
No i nie wiem, jak Wy, bo ja sobie generalnie kiepsko radzę z takim niedostatkiem, ale okazuje się, że różne rzeczy można zrobić nawet z niczego.
Więc oto są. 60% powietrza, 20% banana. Bananowe pancakes z miodem z przydomowej pasieki.

is_dsc05069
Czytaj dalej

Śniadaniowy cykl jogurtowy

Nie przepadam za słodkimi śniadaniami. Wiedzą to wszyscy, którzy mnie znają. Kanapkę z szynką zawsze postawię wyżej niż jogurt, tak samo jak jajecznicę, omlet, właściwie wszystko. Z szynką.

Ale ostatnio, może w ramach świadomego odżywiania, a może po prostu dlatego, że czasem musi się coś zmienić, zaczęłam przygotowywać na śniadanie jogurty.

Tylko co to za sztuka wyjąć jogurt z lodówki i zjeść? Prawdą jest, że nie znoszę jogurtów owocowych, dostępnych w sklepach. Nie oszukujmy się. Ich zawartość często nie leżała nawet w pobliżu dobrej jakości owoców, smak poprawiany jest cukrem i innymi pysznymi E-składnikami, nie wspomnę już o barwniku z żuków, na myśl o którym wszystko podchodzi do gardła. A stawiając na klasyczny jogurt naturalny skazałabym się przecież na nudę już drugiego dnia!

Na szczęście dobry los nie pozwolił mi się szybko zniechęcić.

Czytaj dalej

Posiłki poza domem

Zdarzają się takie sytuacje, kiedy cały dzień nie ma mnie w domu (zaskakująco często). Naszła mnie ostatnio myśl, żeby podliczyć, ile wydaję na jedzenie „na mieście”. Pewnie nikogo nie zdziwią te kwoty, nawet mnie, ale podziwiam (z niejakim przerażeniem) swoją zdolność do wydawania pieniędzy. Kawa? Proszę bardzo. 6-15 zł (o tych naprawdę dużych i naprawdę smakowych nawet nie wspomnę). Śniadanie? Jasne! Od 10 zł wzwyż. Obiad? Nawet sałatka kosztuje minimum 13 zł. Kolacja, choćby nie wiem jak lekka, ok. 20 zł. Do tego dwie przekąski w ciągu dnia, max. 10 zł. Jeśli miałabym się tak żywić codziennie, płacić czynsz i rachunki, i jeszcze mieć z czego odłożyć, mój dochód netto musiałby wykraczać ponad średnią krajową. A przecież wciąż studiuję!
Zdewastowana ilością niepotrzebnych wydatków weszłam na halę supermarketu z jedną myślą w głowie: „Jutro nie zjem nic, czego nie przygotuję”. I tak zrodziło się moje prawie-bento trio, które zapewni dzienną dawkę energii i witamin, nie przekraczając dziennego (choć nie jakoś szczególnie restrykcyjnego) limitu kilokalorii.

IS_bento (10)

Czytaj dalej

Francuskie tosty

Tosty francuskie. Leniwe niedzielne śniadanie, słodkie i pachnące cynamonem. Niewiele jest rzeczy lepszych od ciepłego aromatu, który rozchodzi się w kuchni, kiedy je przygotowuję.
Lubię te poranki, kiedy mam czas dla siebie i M. Lubię sobie wyobrażać, że do końca życia niedziele będziemy spędzać w szlafrokach przy śniadaniu, które będzie praktycznie brunchem. Póki co, to marzenia ściętej głowy, bo przez pracę wstaję i wychodzę z mieszkania wcześnie a śniadanie łapię w biegu. Dlatego taki jeden dzień dekompresji, jeden poranek lenistwa i wdychania słodkiego zapachu cynamonu to moje małe marzenie.
Osobiście nie przepadam za tradycyjną wersją tostów francuskich. Słodka brioszka i cukier nie idą mi w parze (może dlatego, że od dawna nie jem białego pieczywa). Swoje tosty przygotowuję z żytniego chleba z ziarnami, które przyjemnie chrupią podczas jedzenia. Kwaśny aromat chleba równoważy słodycz tostów i sprawia, że mimo swojej niechęci do słodkich śniadań, te tosty przygotowuję równie chętnie, co regularnie.

IS_DSC03786 (2)

Czytaj dalej

Guacamole – salsa z awokado

Zazwyczaj lubię eksperymentować, próbować nowych rzeczy i połączeń. Ale czasem przychodzą takie dni, że skłaniam się na nowo ku prostocie i tradycji, kilku sprawdzonym składnikom i połączeniom, które zawsze dobrze smakują. Jednym z moich ulubionych połączeń jest awokado i pomidory w guacamole.
Kilka dni temu podjęłam wyzwanie detoksu cukrowego i ograniczyłam wszystko, co zawiera cukier, ale też węglowodany mniej lub bardziej przetworzone (i uwierzcie, jest bardzo trudno, zwłaszcza, kiedy widzę na targu truskawki albo myślę o czekoladzie). Ale wierzę, że taki odwyk każdemu się przydaje. Dlatego też dogadzam sobie bez udziału cukru. A czym lepiej uzupełnić dietę, jeśli nie pomidorami (które wydają się o wiele słodsze niż zwykle) i kremowym awokado…?

IS_DSC04759

Czytaj dalej