Owsiane batoniki

Listopad. Minął pierwszy tydzień, a miesiąc już jest tak okropnie, absurdalnie wręcz dosłowny. Wszystkie drzewa znajdujące się w zasięgu mojego zaspanego wzroku są łyse, łyse jak kolano. Drapieżne gałęzie odbijają się wieczorami na moich ścianach, powodując tylko jeszcze mocniejsze naciąganie koca na głowę. Też uważacie, że jeśli Wy nie widzicie potworów w ciemności, to one nie widzą Was? Ja do dzisiaj w to wierzę.

Ale! Nie o potworach tu mowa. Ostatnio wróciłam do mojego przepisu na ciastka owsiane. Te, które robię specjalnie dla Mamy (cześć, Mamo!), bo ona nie wyobraża sobie porannej kawy w pracy bez ciastek, a jeśli coś jest owsiane, to jest dietetyczne i można.

Więc wzięłam się znów za te ciastka… ale trochę inaczej.

is_dsc04941

Czytaj dalej

Reklamy

Posiłki poza domem

Zdarzają się takie sytuacje, kiedy cały dzień nie ma mnie w domu (zaskakująco często). Naszła mnie ostatnio myśl, żeby podliczyć, ile wydaję na jedzenie „na mieście”. Pewnie nikogo nie zdziwią te kwoty, nawet mnie, ale podziwiam (z niejakim przerażeniem) swoją zdolność do wydawania pieniędzy. Kawa? Proszę bardzo. 6-15 zł (o tych naprawdę dużych i naprawdę smakowych nawet nie wspomnę). Śniadanie? Jasne! Od 10 zł wzwyż. Obiad? Nawet sałatka kosztuje minimum 13 zł. Kolacja, choćby nie wiem jak lekka, ok. 20 zł. Do tego dwie przekąski w ciągu dnia, max. 10 zł. Jeśli miałabym się tak żywić codziennie, płacić czynsz i rachunki, i jeszcze mieć z czego odłożyć, mój dochód netto musiałby wykraczać ponad średnią krajową. A przecież wciąż studiuję!
Zdewastowana ilością niepotrzebnych wydatków weszłam na halę supermarketu z jedną myślą w głowie: „Jutro nie zjem nic, czego nie przygotuję”. I tak zrodziło się moje prawie-bento trio, które zapewni dzienną dawkę energii i witamin, nie przekraczając dziennego (choć nie jakoś szczególnie restrykcyjnego) limitu kilokalorii.

IS_bento (10)

Czytaj dalej

Truskawkowy koktajl. Jak u Mamy

Kocham truskawki. Pewnie już o tym pisałam i pewnie wielokrotnie o tym wspomnę w tej lub innej formie, ale nie ma dla mnie nic przyjemniejszego niż garść tych owoców jako przekąska. Codziennie kupuję ok. pół kilograma, wracając z uniwersytetu i do 22 wszystkie magicznie znikają, a ja mam lepszy humor i zero wyrzutów sumienia (dzięki truskawkom chwilowo odstawiłam czekoladę).
Czasem jednak przerabiam je na coś innego. Widzieliście już mój bezowy tort z truskawkami. A kiedy nie mam siły i czasu, miksuję truskawki z kefirem i wypijam, również w ramach sycącego, pełnego probiotyków napoju. Takie koktajle pamiętam jeszcze z dzieciństwa, kiedy jeździłyśmy z mamą po świeże mleko i zostawiałyśmy je na parapecie, by po kilku dniach mieszać kwaśne z owocami. Lato na wsi pachnie truskawkami, kochani.

IS_DSC001 (1)

Czytaj dalej

Bakaliowe batoniki

Uwielbiam orzechy. Uwielbiam słodycze. Uwielbiam suszone owoce. Chyba się domyślacie, dokąd zmierzam?
Nie są to batony proteinowe. Nie jest to super zdrowa przekąska w ciągu dnia. To racjonalne podejście do drugiego śniadania, kompromis między tym, co dobre dla organizmu, a tym, co słodkie. Mariaż hedonizmu z pragmatyzmem. I cóż mogę powiedzieć, poza tym, że je uwielbiam?
Najpiękniejsze w nich jest to, że wystarczy trzymać się proporcji, a batoniki za każdym razem mogą być inne. Można dodać ekspandowanego amarantusa i więcej orzechów. Można dodać więcej otrębów i ziaren. Siemię lniane. Suszone śliwki. Ogranicza Was tylko własna wyobraźnia. Co dodać?
Idźcie do kuchni.

IS_DSC03902

Czytaj dalej

Guacamole – salsa z awokado

Zazwyczaj lubię eksperymentować, próbować nowych rzeczy i połączeń. Ale czasem przychodzą takie dni, że skłaniam się na nowo ku prostocie i tradycji, kilku sprawdzonym składnikom i połączeniom, które zawsze dobrze smakują. Jednym z moich ulubionych połączeń jest awokado i pomidory w guacamole.
Kilka dni temu podjęłam wyzwanie detoksu cukrowego i ograniczyłam wszystko, co zawiera cukier, ale też węglowodany mniej lub bardziej przetworzone (i uwierzcie, jest bardzo trudno, zwłaszcza, kiedy widzę na targu truskawki albo myślę o czekoladzie). Ale wierzę, że taki odwyk każdemu się przydaje. Dlatego też dogadzam sobie bez udziału cukru. A czym lepiej uzupełnić dietę, jeśli nie pomidorami (które wydają się o wiele słodsze niż zwykle) i kremowym awokado…?

IS_DSC04759

Czytaj dalej

Owsiane ciasteczka z suszonymi owocami

Ciasteczka owsiane to jedna z ulubionych przekąsek mojej Mamy. Odkąd pierwszy raz zrobiłam je dla niej kilka lat temu, regularnie domaga się swojego zapasu przy każdej mojej wizycie. Masa na ciastka jest na tyle zwarta, że można z niej formować też batoniki, genialne na drugie śniadanie w szkole lub pracy. Cały proces przygotowania ogranicza się tak właściwie do wrzucenia wszystkiego do miski. A „wszystko” to…

Składniki (na 3 duże blachy ciastek – ok. 50 sztuk)
1 szklanka płatków owsianych
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szkl otrębów (dowolnych)
2 jajka
3 łyżki miodu
2 łyżki oleju z pestek winogron lub słonecznikowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka suszonych owoców (u mnie pół na pół suszone śliwki i morele – posiekane)