Śniadaniowy cykl jogurtowy

Nie przepadam za słodkimi śniadaniami. Wiedzą to wszyscy, którzy mnie znają. Kanapkę z szynką zawsze postawię wyżej niż jogurt, tak samo jak jajecznicę, omlet, właściwie wszystko. Z szynką.

Ale ostatnio, może w ramach świadomego odżywiania, a może po prostu dlatego, że czasem musi się coś zmienić, zaczęłam przygotowywać na śniadanie jogurty.

Tylko co to za sztuka wyjąć jogurt z lodówki i zjeść? Prawdą jest, że nie znoszę jogurtów owocowych, dostępnych w sklepach. Nie oszukujmy się. Ich zawartość często nie leżała nawet w pobliżu dobrej jakości owoców, smak poprawiany jest cukrem i innymi pysznymi E-składnikami, nie wspomnę już o barwniku z żuków, na myśl o którym wszystko podchodzi do gardła. A stawiając na klasyczny jogurt naturalny skazałabym się przecież na nudę już drugiego dnia!

Na szczęście dobry los nie pozwolił mi się szybko zniechęcić.

Czytaj dalej

Reklamy

Owsiane batoniki

Listopad. Minął pierwszy tydzień, a miesiąc już jest tak okropnie, absurdalnie wręcz dosłowny. Wszystkie drzewa znajdujące się w zasięgu mojego zaspanego wzroku są łyse, łyse jak kolano. Drapieżne gałęzie odbijają się wieczorami na moich ścianach, powodując tylko jeszcze mocniejsze naciąganie koca na głowę. Też uważacie, że jeśli Wy nie widzicie potworów w ciemności, to one nie widzą Was? Ja do dzisiaj w to wierzę.

Ale! Nie o potworach tu mowa. Ostatnio wróciłam do mojego przepisu na ciastka owsiane. Te, które robię specjalnie dla Mamy (cześć, Mamo!), bo ona nie wyobraża sobie porannej kawy w pracy bez ciastek, a jeśli coś jest owsiane, to jest dietetyczne i można.

Więc wzięłam się znów za te ciastka… ale trochę inaczej.

is_dsc04941

Czytaj dalej

Ciasto marchewkowe

Większość liści zdążyła spaść już z drzew i złota polska jesień jakoś podejrzanie szybko minęła w tym roku. Mimo to, moim pierwszym wypiekiem w tym sezonie jest najbardziej jesienne ciasto, jakie znam – ciasto marchewkowe z mascarpone. Pachnące cynamonem i orzechami, słodkie dzięki rodzynkom, karmelowe dzięki muscovado i nieprzyzwoicie wręcz wilgotne dzięki dodatkowi oleju roślinnego i marchewki. Klasyk jesiennych wypieków w moim wykonaniu.
Składniki na nie znajdziecie bez problemu w swojej spiżarni, a sam proces przygotowania trwa może 15 minut! Jedyną wadą jest długi czas pieczenia, ale smak ciasta wynagradza to wszystko z nawiązką. Jeśli jeszcze nigdy nie mieliście okazji piec tego ciasta – spróbujcie! Ten przepis jest nie tylko absurdalnie prosty, jest też tak idiotoodporny, jak tylko można. Próbujcie!

is_dsc04926

Czytaj dalej

Mój niezbędnik

Zostały 2 dni do kolejnego roku akademickiego. Jak zwykle dokonuję swoistej ewaluacji tego, co działo się do tej pory, głównie w czasie wakacji i przygotowuję się na to, co będzie.
Ostatni rok na studiach.
Przetrwałam 4 lata, głównie dzięki najbliższym mi osobom, ale też kilku podręcznym przedmiotom, które pozwoliły mi planować, zapisywać i kontrolować codzienne aktywności. Przez lata nauczyłam się zarządzać swoim czasem i planować dni tak, by wyciągać z nich jak najwięcej, a tracić jak najmniej. Dzisiejszy wpis będzie właśnie o tym, co uratowało mnie przed zapominalstwem, spóźnieniami i utratą rozumu.

is_dsc04913

Czytaj dalej

Rogaliki drożdżowe

Pamiętacie moje poprzednie drożdżowe bułki? Otóż okazuje się, że można z nich zrobić nie tylko cynamonowe ślimaczki! Z ciasta drożdżowego można wyczarować mnóstwo ciekawych rzeczy, a że Pinterest obfituje w piękne obrazki… inspiracja przyszła w postaci rogalików, wypełnionych słodkim dżemem porzeczkowym (w domyśle miał być jagodowy, ale okazuje się, że a) porzeczki na obrazku są podobne do jagód, b) niektórzy 11-latkowie nie wierzą w istnienie dżemów porzeczkowych). Cóż było robić? Wałkowałam i zwijałam…
Tym razem, pragnąc nadrobić moje zaniedbane ćwiczenia, wyrabiałam ciasto tak długo, aż rozbolały mnie ręce. Okazuje się, że im więcej wyrabiania, im więcej miłości, tym bardziej ciasto się odwdzięcza smakiem i konsystencją, która zachwyciła domowników. Do deseru, do kawy, na śniadanie… a nawet „tak po prostu”. Zróbcie i jedzcie, bo warto.

is_dsc04890

Czytaj dalej

Ciasto czekoladowe z cukinią

Po wielu miesiącach bez moich kochanych przyjaciółek nadszedł wreszcie wieczór, gdy mogłyśmy się spotkać i zaktualizować wszystkie ploteczki. Było co opowiadać, zwłaszcza, że dziewczyny spędzały aktywne wakacje za granicą. Co natomiast pasuje do babskiego wieczoru lepiej, niż wino i czekolada? Natomiast odwiedziny w ogrodzie mamy uświadomiły mi, jak długo cukinia może wydawać nowe owoce. Stąd wziął się pomysł na połączenie czekolady z cukinią.
Robiłam podobne ciasto już w zeszłym roku, jednak zarówno w konsystencji, jak i w smaku, nie umywało się do tegorocznej wersji. Ciasto jest bogate, wilgotne, ma konsystencję brownie, a jednocześnie, dzięki cukinii, jest lekkie i gąbczaste, jak dobrze ubity biszkopt. Mocny smak czekolady (który zależy od tego, jakiej użyliście, u mnie była to 70%) i słodycz cukru równoważy dodatek rozpuszczalnej kawy, która podkreśla czekoladowość ciasta. Nie da się przecenić tego smaku, a przepis jest wręcz absurdalnie prosty. Jeśli i u was dziś pada i pogoda jest nieciekawa – zróbcie ciasto, zaparzcie kawę i patrzcie na spływający po szybie deszcz. Ja zamierzam.

IS_DSC04876

Czytaj dalej

Wegańskie curry z kalafiorem

Lato wróciło. Dokładnie na trzy dni, podczas których ciężko było wytrzymać na zewnątrz, a co dopiero na słońcu. Na moje szczęście, bo niestety za upałem nie przepadam, wczoraj spadł deszcz. To, że spadł akurat na mnie, gdy wracałam do domu, to nieistotne. Ważne, że do północy mogłam siedzieć na parapecie z kubkiem herbaty i słuchać szumu spadających kropel. Nazwijcie mnie romantyczką, ale naprawdę to lubię.
Zanim jednak rozkoszowałam się moją herbatą, musiałam dojść do siebie po oberwaniu chmury. A nic nie relaksuje lepiej po przemoczeniu i zmarznięciu, niż domowe curry, przygotowywane w wygodnym dresie.
To moje kolejne podejście do kuchni wegańskiej. Wpadł mi w oko dorodny kalafior i pomyślałam, że chętnie przerobię go na coś aromatycznego. Internet przybył z pomocą, a po lekkiej modyfikacji powstał poniższy przepis. I uwierzcie mi, proponowana ilość wystarczy spokojnie na 6 sycących porcji.

IS_DSC04870

Czytaj dalej